Społeczeństwo

PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

Mierząc się z codziennością, każdego dnia stykamy się z całym mnóstwem problemów, a czasami wręcz z brakiem logiki. Próbując w dobrej wierze załatwić prostą z pozoru sprawę, spotykamy się z murem – „nie można”, „nie ma pieniędzy”.

Piotr Stasiuk

W większości przypadków kontakty z państwową służbą zdrowia czy policją to źródło traumy na wiele dni. Nie chodzi tutaj tylko o złą wolę pracowników czy urzędników, w większości przypadków pomocnych, ale winny jest system. Brak przygotowania, procedur czy postawa znana z czasów słusznie minionych – „po co mam się wychylać”. Tracimy coś, co dla wielu z nas jest ogromną zdobyczą transformacji ustrojowej – zaufanie do Państwa i szacunek obywateli do instytucji Państwa.

My i Oni

Państwo jest teraz od dawania, bo nam się przecież należy. Rząd daje i zabiera, więc trzeba wykazać się sprytem, aby wyrwać ile się da. Wiadomo, że rząd nie posiada własnych pieniędzy, ale to już zupełnie inna historia. Państwo staje się na naszych oczach instytucją opresyjną, zaczynamy się uzbrajać, aby bronić się przed obywatelami. Na powrót dzielimy się na My i Oni. My, którzy obawiamy się kontaktu z policją. My, którym skóra cierpnie na myśl o tym, co dzieje się w szkole. My, którzy pracujemy w służbie zdrowia, administracji czy banku. My, którym czasami wstyd się przyznać, że jesteśmy z Polski, słysząc za granicą pytania, co zrobiliśmy z tak otwartego kraju, który był kiedyś wzorem na całym świecie.

Z drugiej strony są Oni, którzy tworzą obraz rzeczywistości, nijak mający się do tego, co nas otacza. Oni, którzy są w stanie kupować nasze myślenie za nasze pieniądze. Oni, którzy stworzyli rzeczywistość, którą śmiało można nazwać rzeczywistością równoległą. Tam nie ma drastycznego spadku inwestycji, którego od kilku lat doświadczamy. Nie ma załamania naszej pozycji na świecie. Zostało to odwrócone niczym w zdeformowanym lustrze. Zastąpione słowotokiem o inwestycjach narodowych, nie wiadomo komu potrzebnych czy bełkotem o wyimaginowanej wspólnocie.

Raj na ziemi

Narodowe, czyli partyjno-rządowe media bez przerwy utwierdzają nas w przekonaniu, że tylko milimetry dzielą nas od raju na ziemi. Polska to kraj silny, piękny i bogaty. To najlepsze miejsce na świecie, ponieważ rządzone jest przez pana prezesa. Jeżeli są niedociągnięcia, których nie da się ukryć, to z pewnością ich przyczyną są błędy popełnione przez obecną opozycję lub antypolską Unię Europejską. Wszelkie rysy na tym obrazie muszą być natychmiast wyparte. Mało tego, głośne mówienie o trudnościach i że nie wszystko jest doskonałe, uznawane jest za przejaw postaw antynarodowych czy wręcz za zdradę.

Zanieczyszczenie środowiska jest traktowane jako propagowanie kłamstwa, a pomiary nie mają żadnego znaczenia. Prawy Polak, według obecnej władzy, powinien milczeć, gdyż krytyka jest oznaką braku zgody na obraz tworzony przez siłę przewodnią. Starsi z przekąsem powiedzą, że to wszystko bardzo dobrze znają, a jeszcze starsi, że już to kilka razy przeżyli.

Nie ma drugiej rzeczywistości, jest tylko jedna, ta której doświadczamy i ta, która nas dotyka. Ta druga to zwyczajne kłamstwo, w którym zamknąć chcą nas ci, którzy je wykorzystują do sprawowania nad nami kontroli. Odebranie społeczeństwu prawdy wprowadza zbiorową hipnozę. Oni wiedzą, że ludzie którzy nie rozumieją, nie będą w stanie odróżnić prawdy od kłamstwa.

Jak uwolnić siebie i innych z pułapki kłamstw równoległej rzeczywistości? Czego najbardziej obawia się kłamca? Tego, że osoba będzie w stanie zrozumieć, przeanalizować, rozpoznać i odrzucić nieprawdę. Równoległa rzeczywistość nie będzie w stanie zawładnąć umysłami, które są otwarte na świat. Wiedza i edukacja są największymi wrogami kłamstwa. Nasze środowisko powinno zająć się pokazywaniem rzeczywistości taką, jaka ona jest. Uczyć i zmuszać do krytycznego myślenia. Pokazywać idee, które zmieniają rzeczywistość, w przeciwieństwie do tych, które rzeczywistość zakłamują. Nie wolno zamykać się we własnych środowiskach. Trzeba rozmawiać bez postawy wyższości pamiętając, że obraz świata drugiej osoby może być zniekształcony, a ona sama nie mając złej woli, może być już wrośnięta w rzeczywistość równoległą.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 02/2021