Społeczeństwo

DZIECI GORSZEGO BOGA

Narodowy Program Szczepień. W pierwszej kolejności szczepieni są medycy, seniorzy, nauczyciele, prokuratorzy. Zapomniano o osobach znacznie upośledzonych intelektualnie. Czyżby dzieci gorszego Boga?

Agnieszka Wyczółkowska

Od roku cały świat walczy z koronawirusem Sars-CoV-2 powodującym chorobę Covid-19. By chronić się przed zakażeniem ludzie noszą maseczki, starają trzymać dystans społeczny, myją ręce, dezynfekują większe powierzchnie. Rządy ogłaszają kolejne lockdowny, których koszty ekonomiczne i społeczne ponosimy wszyscy. Jeden z francuskich tygodników zauważył, że kwarantanna zniszczyła wszystko prócz wirusa.

Szczepienie grupami

Od początku pandemii epidemiolodzy, wirusolodzy i lekarze innych specjalności powtarzają, że jedyną skuteczną metodą walki z wirusem jest szczepienie. Gdy wielkie firmy farmaceutyczne wyprodukowały pierwsze szczepionki, świat odzyskał nadzieję, a poszczególne kraje przygotowały programy szczepień.

W Polsce wszystkich dorosłych obywateli podzielono na trzy grupy: zero, pierwszą i drugą. Do grupy zero zaliczono pracowników sektora ochrony zdrowia (także wykonujący indywidualną praktykę), pracowników Domów Pomocy Społecznej i Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych i stacjach sanitarno-epidemiologicznych. W grupie tej z opóźnieniem znaleźli się też rodzice wcześniaków przebywających w szpitalach. W drugiej kolejności (grupa pierwsza) postanowiono zaszczepić seniorów, prokuratorów, nauczycieli i służby mundurowe. Ostatnia grupa, czyli druga to pozostali obywatele w wieku 18-59 lat.

Kolejka uprzywilejowanych

Niby wszystko jasne, a jest wiele niejasności, niesprawiedliwości, a wręcz skandali. Wiele mówiło się o szczepieniu prokuratorów przed nauczycielami i nawet marszałek sejmu Elżbieta Witek miała wątpliwości w tej kwestii. Wytykano nagłe przesunięcie w kolejce niektórych celebrytów i polityków. Nikt w tym wszystkim nie zauważył osób z niesprawnościami intelektualnymi, ich opiekunów, pracowników warsztatów terapii zajęciowej czy ośrodków wsparcia i integracji. Dla rządzących ta grupa obywateli nie istnieje, a media ten temat pomijają. Pierwszym, który zwrócił uwagę na to zagadnienie i wystosował apel do rządzących, by poddać jak najwcześniej osoby niepełnosprawne i bezdomne szczepieniom, był ksiądz Isakowicz-Zaleski. Posłanka Barbara Nowacka stwierdziła w jednej ze swych wypowiedzi, że brak uwzględnienia tych osób w grupie zero lub pierwszej to decyzja polityczna.

Dlaczego nie szczepi się wcześniej osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, oraz nauczycieli szkół specjalnych, które pracują cały czas. W pierwszej wersji programu szczepień pominięto też osoby po przeszczepach, dializowane, przewlekle chore. Głos w tej sprawie zabrała posłanka Iwona Hartwig, matka niepełnosprawnego dorosłego syna, inicjatorka i uczestniczka protestu osób niepełnosprawnych i ich rodziców w Sejmie w roku 2018. Pojawiła się jedna petycja na Facebooku nieznanego autora, a potem zapadła cisza. Nie słychać nawet wspólnego głosu organizacji i stowarzyszeń działających na rzecz osób niepełnosprawnych intelektualnie.

Szczepionka przeciwko izolacji

Niepełnosprawność intelektualna to w wielu przypadkach jedna ze sprzężonych dysfunkcji, jakie dotykają te osoby. Obniżona odporność tej grupy powoduje, że zakażenie koronawirusem stanowi przede wszystkim zagrożenie dla ich życia.

Każdy z nas ma potrzebę relacji społecznych, a jest to szczególnie ważne dla osób niepełnosprawnych. W ośrodkach wsparcia i integracji oraz w warsztatach terapii zajęciowej znajdują one możliwość spędzenia czasu, ale też zawarcia znajomości i nawiązania przyjacielskich relacji. Od początku kwarantanny wiele z tych osób siedzi w domach, a przedłużająca się izolacja wywołuje stres i depresję. Placówki prowadzą zajęcia zdalnie, ale są osoby, które nie korzystają z Internetu, nie mają komputera lub nie lubią spędzać czasu przed monitorem. Osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie powoli zaczynają tracić nadzieję. Wielu z nich czeka na szczepionkę, by móc wrócić do normalnego życia. Smutne jest to, że ci, którzy bronią wartości życia nienarodzonych dzieci z niepełnosprawnościami nie interesują się ich późniejszym życiem i każą im czekać w nieskończoność.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 02/2021