Edukacja

MENczarnia

Eksperymenty na żywych organizmach w Ministerstwie Edukacji i Nauki stały się ostatnimi laty normą. Pierwszy raz doświadczyliśmy tego za czasów minister Anny Zalewskiej i jej pomysłu wywrócenia oświaty do góry nogami. Obecny minister też potrafi nas zaskoczyć.

Kacper Dębicki

Tworzenie nowej rzeczywistości w resorcie edukacji i nauki Przemysław Czarnek zaczął od wymiany dyrektorki Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji – Pani Aliny Sarneckiej, która od czasów minister Krystyny Łybackiej była częścią MEN-u. Miało to zakończyć, wspomnianą przez niego w jednym z pierwszych wywiadów, “pedagogikę wstydu”, a także “wątpliwe treści dla polskich rodzin”, o których mówił prezydent podczas zaprzysiężenia ministra.

Rewolucja, zamiast ewolucji

Na tym Przemysław Czarnek nie ukończył swojego dzieła. Powołał również zespół, który ma na celu dokonanie modyfikacji podręczników przedmiotów humanistycznych dla pierwszych i drugich klas szkoły średniej. Jeszcze na początku obecnego roku szkolnego minister obiecywał, że na podwalinach opracowanych przez byłą minister Annę Zalewską będzie starał się zharmonizować proces edukacyjny od przedszkola do uczelni wyższych i zapewniał, że zmiany te będą wprowadzane na drodze ewolucji, a nie rewolucji. Za tymi pięknie brzmiącymi sloganami kryje się jednak czarny scenariusz, który powinien budzić w nas strach o przyszłość najmłodszych.

Gdy przyjrzymy się nazwiskom, a zwłaszcza wypowiedziom osób rozgrywających w drużynie Przemysława Czarnka, od razu możemy spodziewać się, jaki będzie rezultat prac. Zespół składa się z fundamentalistycznych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, członków Ordo Iuris czy ruchu anti-choice, którzy na każdym kroku czują paniczny strach przed tęczowymi środowiskami. Wspominają o “prawdzie od Boga”, jednak rzadko kiedy mogą się pochwalić osobistym zaangażowaniem w pracę z dziećmi i młodzieżą.

Wartą uwagi postacią w tej ekipie jest dr Grzegorz Wierzchowski, który jako jedyny nauczał ostatnimi laty w szkole. Uczył historii w gimnazjum, a jego praca doktorancka nosi tytuł “Dzieje klasztoru dominikanów w Sieradzu”. Nie da się nie wspomnieć o doktorze Arturze Góreckim, historyku sympatyzującym z Ordo Iuris. Wyznaje on zasadę, że religia jest podwaliną funkcjonowania instytucji państwowych, kultury i nauki. Taki stan rzeczy pozwala przypuszczać, że zamiast potrzebnych zmian programowych możemy spodziewać się katolicko-narodowej papki ideologicznej, której miejscem na pewno nie powinna być szkoła w 2021 roku.

Wydumane wizje

Przemysław Czarnek to kolejna osoba kierująca Ministerstwem Edukacji i Nauki, która bije rekordy w okazywaniu braku szacunku do edukacji i nauki, w tym również do osób, które są częścią tego środowiska. Próbuje on zrealizować swoje wydumane wizje na przekór realiom i wiedzy ekspertów. Budzącymi kontrowersje są pomysły ministra takie jak matura z religii, forsowanie “Wiedzy o Rodzinie” jako dyscypliny naukowej, lektury autorstwa papieża Jana Pawła II, przymusowe odchudzanie dziewczynek czy ujednolicenie nauki szkolnej z nauczaniem kościoła katolickiego. Pewne jest, że nie podniosą one poziomu edukacji społeczeństwa ani zadowolenia uczniów, ich rodziców i nauczycieli z polskiej oświaty, a prędzej wpłyną na sondażowe słupki partii dzięki ekstremistom religijnym.

W odpowiedzi na to powstał ruch uczniowski, który w dziedzinie polskiego szkolnictwa ma wiedzę z pierwszej ręki. Nosi on nazwę Wolna Edukacja i podejście do reformowania oświaty ma bliższe oczekiwaniom młodziezy, niż wspomniany wykładowca KUL. Składa się on w pełni z uczniów, jednak nie opiera swojej wiedzy tylko i wyłącznie na ich doświadczeniach. Wolna Edukacja współpracuje, rozmawia i konsultuje swoje postulaty ze środowiskiem nauczycielskim, aktywistycznym, eksperckim i politycznym. Powstała ona po to, aby szkoła była przyjaznym miejscem dla każdego ucznia. Młodzi ludzie zrzeszeni w Wolnej Edukacji mają wielkie ambicje, aby zmieniać system edukacji, który nie jest modernizowany od czasów ich dziadków i pradziadków. Nie brak im zapału, stąd coraz to żywiej trafiają do mediów i angażują w swoje działania kolejne osoby.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 03/2021