Samorząd

SAMORZĄDNOŚĆ I DEMOKRACJA

Przywrócenie samorządności lokalnej, jako podstawy ustroju terytorialnego, to jedna z najważniejszych decyzji fundujących nową Rzeczpospolitą powstającą po upadku PRL. Doświadczenie pandemii Covid-19 potwierdziło, że samorządność sprawdziła się w praktyce.

Edwin Bendyk, prezes Fundacji im. Stefana Batorego

Samorząd terytorialny w Polsce należy do najsilniejszych wśród krajów Unii Europejskiej i cieszy się dużym zakresem autonomii, którą gwarantuje Konstytucja. Z kolei władze lokalne, w szczególności szczebel wykonawczy – prezydenci, burmistrzowie, wójtowie wyłaniani w bezpośrednich wyborach dysponują bardzo silnym demokratycznym mandatem. Niektórzy eksperci twierdzą, że nawet zbyt silnym, co rodzi pokusy do monarchicznego sprawowania władzy.

Sprawa centralna, rozwiązanie samorządowe

Ta siła samorządu nie wszystkim się podoba, o czym w spektakularny sposób można było przekonać się podczas próby zorganizowania wyborów prezydenckich w maju 2020 roku. Wybory te w symboliczny sposób „odwołał” wójt Korycina, który zdecydował, że ze względu na zagrożenie pandemiczne nie powoła pełnomocnika ds. organizacji wyborów. Mirosław Lech pełni urząd od 1991 roku i jest przykładem włodarza, który zna siłę swojego mandatu, bo płynie on z bliskości z elektoratem. To właśnie ta bliskość i troska o dobrostan lokalnej wspólnoty była źródłem decyzji, by nie podejmować ryzyka – odpowiedzialny rząd powinien był wprowadzić stan klęski żywiołowej, który umożliwiłby sprawniejsze zarządzanie kryzysem i jednocześnie w sposób jednoznaczny uregulowałby kwestię wyborów.

Rząd jednak nie zdecydował się na wprowadzenie stanu klęski z tego właśnie względu, by wybory na siłę przeprowadzić, korzystając z przewagi w notowaniach prezydenta ubiegającego się o reelekcję i praktyczną niemożliwość prowadzenia kampanii przez konkurencję. Momentem kulminacyjnym sporu o wybory okazała się próba elekcji korespondencyjnej, która także została zablokowana przez samorządowców. Gremialnie odmówili oni łamania prawa i udostępnienia spisów wyborców Poczcie Polskiej bez odpowiedniej legalnej podstawy.

Przypominam tę historię, by pokazać jak ważnym elementem polskiego ustroju jest samorząd. Zazwyczaj tego nie zauważamy, bo na co dzień samorząd jest od załatwiania spraw codziennych: organizacji odbioru śmieci, transportu publicznego, rozbudowy infrastruktury, utrzymania szkół i instytucji kultury. Gospodarska, najczęściej mało efektowna, a zawsze żmudna robota. Na dodatek w dobie Facebooka i mediów społecznościowych nieustannie wystawiona na ogień krytyki zawsze z czegoś niezadowolonych mieszkańców.

Czasami jednak rutynę łamią wydarzenia nadzwyczajne, jak powódź w 1997 roku czy pandemia w roku 2020. Władza centralna w takich sytuacjach nie ma możliwości szybkiej reakcji w sposób odpowiadający zagrożeniu, które ma inny wyraz w każdej gminie. Warto sięgnąć pamięcią do pierwszych dni zmagań z Covid-19, kiedy brakowało podstawowych materiałów. To wtedy lokalne władze wspólnie z mieszkańcami i organizacjami społecznymi organizowały szycie maseczek, dostarczanie żywności osobom starszym i niepełnosprawnym, zaopatrzenie służb ratunkowych. Konstytucyjne hasło, że samorząd to wspólnota mieszkańców danego terytorium okazało się czymś więcej, niż jedynie formalnym zapisem.

Lokalne więzi

Fundacja Batorego od kilkunastu lat prowadzi program „Masz głos, masz wybór” skierowany do mieszkańców Polski „lokalnej”. Zachęcamy w nim aktywnych obywateli lokalnych wspólnot do społecznego zaangażowania, którego elementem jest współpraca z władzami samorządowymi. Często są to sprawy pozornie proste, jak budowa skateparku dla dzieci i młodzieży. Mniej jednak istotny jest konkretny „produkt”, ważniejsza jest powstająca więź społeczna, w której wyraża się społeczeństwo obywatelskie, a więc takie, które zdolne jest do samodzielnego zajęcia się swoimi sprawami.

Tę właśnie zdolność, to społeczeństwo obywatelskie w wymiarze lokalnym, mogliśmy dostrzec w czasie pandemii, podczas licznych kontaktów z uczestnikami programu. Okazało się, że chęć zaangażowania się i zdolność współpracy wszystkich uczestników samorządu: lokalnych władz, mieszkańców, organizacji społecznych, przedsiębiorców, spowodowały, że pierwszą falę pandemii Polska przeszła w sposób bardzo łagodny. Co nie znaczy, że samorząd jest przestrzenią jedynie dobrych praktyk. Oczywiście, że nie i pandemia uwypukliła tendencje patologiczne tam, gdzie działo się nie najlepiej i przed pandemią.

Jednostkowe przypadki nadużywania władzy przez włodarzy dysponujących, jak wspomniałem, silnym demokratycznym mandatem wynikającym z bezpośredniego wyboru nie unieważniają wniosku zasadniczego, systemowego – samorząd terytorialny jest w tej chwili najważniejszym stabilizatorem i gwarantem funkcjonowania państwa w kluczowych dla obywateli sprawach – zapewnienia dostępu do usług społecznych i infrastruktury. Ta rola uwidacznia się w sposób szczególny, gdy ze swoimi obowiązkami nie radzi sobie władza centralna, która konsekwencjami bezradności i braku kompetencji obciąża władze lokalne, na dodatek utrudniając im nieustannie realizację własnych zadań.

Samorządna Rzeczpospolita

Momentem przełomowym dla dojrzewania myślenia o Polsce samorządowej stała się tragiczna śmierć Pawła Adamowicza – prezydenta Gdańska. Jego pogrzeb w styczniu 2019 roku zgromadził setki samorządowców i dziesiątki tysięcy mieszkańców nie tylko Gdańska, ale całego kraju. Żegnaliśmy człowieka, który stał się symbolem myślenia, jakie znalazło pełny wyraz w książce „Gdańsk jako wspólnota”. Paweł Adamowicz wydał ją w 2018 roku nie wiedząc, że będzie jego testamentem. Nie wiedział też, że nie będzie mógł osobiście gościć uczestników uroczystości zorganizowanych w Gdańsku w dniu 4 czerwca 2019 roku, w trzydziestą rocznicę wyborów w roku 1989.

Wtedy właśnie w Gdańsku, w Europejskim Centrum Solidarności, odbyło się Święto Wolności i Solidarności. Zgromadziło ono liczne grono przedstawicieli samorządu terytorialnego i organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Ważnym akcentem uroczystości było przyjęcie trzech dokumentów. W dniu 3 czerwca została podpisana deklaracja współpracy między przedstawicielami władz samorządowych i przedstawicielami organizacji społecznych, której celem jest wzmocnienie samorządności, poprzez praktyczne działanie, zgodnie z duchem programu Samorządna Rzeczpospolita. Program ten stał się jednym z najważniejszych składników dziedzictwa Solidarności lat 1980-81.

Następnego dnia , 4 czerwca, została ogłoszona Deklaracja Wolności i Solidarności, a przedstawiciele samorządu przedłożyli do konsultacji społecznych listę 21 postulatów samorządowych – katalog propozycji mających wzmocnić pozycję samorządu i samorządności w Polsce. Deklaracje te nie straciły ważności. O deklaracji współpracy rozmawialiśmy niedawno podczas debaty „Demontaż samorządności” zorganizowanej przez Fundację Batorego. Z udziałem samorządowców, przedstawicieli organizacji i ruchów miejskich, ekspertów i dziennikarzy prasy lokalnej dyskutowaliśmy o tym, jak bronić nasze lokalne wspólnoty przez kolejnymi zakusami obecnej władzy, dążącej do tego, by samorządność w Polsce ograniczyć i podporządkować władzy centralnej.

Ta dyskusja musi i będzie trwać. Jej stawką jest nie tylko skuteczna ochrona samorządności jako zasady ustrojowej, lecz także jako uznanego przez Polki i Polaków sposobu organizowania życia lokalnego. Niemniej ważne jest rozwijanie samej idei samorządności, skoro tak dobrze sprawdza się dotychczas. Aktualny kontekst polityczny – władza centralna jawnie niechętna autonomii samorządu i społeczeństwa obywatelskiego – zadania nie ułatwia. Tym bardziej zadanie to trzeba podjąć.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 03/2021