Społeczeństwo

KOŚCIELNA KULTURA DIALOGU

Kryzys Kościoła pogłębia się. Zjawisko to nie dotyczy jedynie samego Kościoła Rzymskokatolickiego. Dla takiego państwa jak Polska jest to proces o historycznym wymiarze.

Fryderyk Andrzej Zoll, profesor nauk prawnych, nauczyciel akademicki, wiceprzewodniczący KOD Małopolskie

Kościół odgrywał w naszym kraju istotną pozareligijną rolę. Do pewnego momentu bilans był pozytywny, zarówno dla Kościoła jak i dla państwa. Jednak w tym wzajemnym przerośnięciu się obu instytucji tkwi przyczyna obecnego kryzysu. Poszczególne partie polityczne starały się włączyć Kościół w system swojej ideologii z nadzieją, że Kościół stanie się ich tubą propagandową. Kościół, tracąc wsparcie wiernych, starał się utrzymać swoją potęgę, opierając się na wsparciu instytucjonalnym i finansowym państwa.

Kongres Katoliczek i Katolików

Kościół polski trwał przy zakonserwowanej w wieku XIX strukturze władzy, która w dzisiejszych czasach nie może się sprawdzić. Kryzys Kościoła z punktu widzenia państwa nie jest niczym dobrym. Kościół jest tak głęboko wciśnięty w polską strukturę społeczną, że jego upadek może wywołać proces dezintegracji społeczeństwa. W interesie państwa jest głęboka odnowa Kościoła, która mogłaby wpłynąć na gruntowna przemianę społeczeństwa z biernego stada poddanych w obywatelską wspólnotę.

Takie próby są podejmowane nie tylko w Polsce, a jedną z nich jest tworzący się Kongres Katoliczek i Katolików. Jest to ruch, który zaprasza do rozmowy wszystkich wierzących po to, aby zmienić kościelną kulturę dialogu. Przedmiotem debaty są różne aspekty władzy w Kościele, ujętej z wielostronnej perspektywy. Nie można przewidzieć, czy instytucjonalny Kościół dostrzeże w tym ruchu nadzieję i realną szansę wydostania się z kryzysu. Zmiana kultury władzy w Kościele, oparta o stworzenie mechanizmów partycypacji, mogłaby wpłynąć także na lokalną obywatelskość. Powstanie Kongresu stwarza możliwość przemiany, która zatrzyma kryzys i przeniesie Kościół w wiek XXI, zaspokajając potrzeby religijne współczesnego człowieka. Aby ten proces się udał, trzeba porzucić stereotypy i zmurszałe wyobrażenia. Sukces Kongresu leży w interesie wspólnoty wiernych i całego społeczeństwa. Może mieć pozytywny wpływ na jakość naszej demokracji.

Powstający ruch spotkał się z szerokim poparciem. Codziennie przystępują do niego nowi świeccy i duchowni członkowie, chcący się włączyć w toczącą się rozmowę. Powstała strona internetowa www.kongreskk.pl, a w tygodniu, przy pomocy aplikacji internetowej, odbywają się dyskusje poszczególnych grup roboczych o władzy, kobietach w Kościele, roli duchownych, ekologii, ładzie społecznym, edukacji, młodzieży i ekumenii. Ludzie zaczynają odnajdywać swoje miejsce w Kościele. Obok wielu przyjaznych i pełnych nadziei głosów, ruch spotkał się także z krytyką. Środowiska prawicy przypisują mu podążanie za „opcją niemiecką” (Polonia Christiana), lub starają się przypiąć łatkę lewicowości napływającej z Niemiec (porównanie do ruchu Wir sind Kirche).

Wszechstronny dialog

Nie wszyscy przejęli się prawicowym „przypinaniem łatek”. Podczas spotkania grupy Państwo-Kościół członek Prawa i Sprawiedliwości podzielił stanowisko członka KOD. Dialog stwarza nadzieję na przełamanie barier dzielących wiernych i niemożności rozmowy między ludźmi, pozamykanymi w swoich internetowych bańkach. Dobór tematów do rozmowy nie może mieć odcienia ani prawicowego, ani lewicowego. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.

Polska czasu Prawa i Sprawiedliwości jest porozrywana we wszystkich obszarach istnienia i funkcjonowania społeczeństwa. To zdegradowanie naszej wspólnoty, pozbawienie jej obywatelskości i elementarnego poczucia więzi, co zagraża naszej państwowości. Odbudowywanie wspólnoty to zadanie polityki i pozapolityczne, dotykające wszelkich obszarów życia społecznego, w tym Kościoła. Gdyby w dialog Kongresu Katoliczek i Katolików udało się włączyć jak najwięcej ludzi, pochodzących z różnych środowisk i o różnych poglądach, mogłoby się w naszym kraju wydarzyć coś, co odwraca logikę podążania naszego społeczeństwa w kierunku przepaści. Rozpoczęcie dialogu mogłoby powstrzymać obecnie zachodzące procesy społecznej i narodowej degeneracji.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 03/2021