Prawo

POMYŁKI SĄDOWE

W dniu 16 maja 2018 roku Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę, przez 18 lat odsiadującego karę za przestępstwo zgwałcenia i zabójstwa kilkunastoletniej dziewczyny. 8 lutego 2021 roku sąd w Opolu przyznał mu 12 mln zł zadośćuczynienia oraz 811.533 zł odszkodowania. Żaden sąd w Polsce nie przyznał jeszcze tak wysokiej kwoty za tzw. pomyłkę sądową.

Ewa Krawczyk-Dębiec

Pomyłki sądowe, obok błędów lekarskich są tymi najbardziej odczuwalnymi. Przez nie nasze zdrowie oraz życie ulega radykalnej i wręcz nieodwracalnej zmianie. Wymiar sprawiedliwości nie uniknie ich, bo to ludzie, a nie maszyny prowadzą postępowania dowodowe i wydają orzeczenia. Czynnik ludzki jest zawsze tym, który niesie największe ryzyko.

Statystyczny sukces

Po raz pierwszy pytanie o skalę i źródła pomyłek sądowych zadano w 1912 roku podczas American Prison Congress. Pojawiały się kolejne publikacje i organizacje badające to zagadnienie, na przykład Criminal Cases River Commision w Europie czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Wykonywane na gruncie amerykańskim analizy w większości przypadków wskazywały, że przyczynami pomyłek sądowych było błędne lub nieprawidłowe rozpoznanie, fałszywe zeznania, błędnie zinterpretowane dowody poszlakowe. Identyfikowano też przypadki wymuszonego przyznania się do winy wynikające z błędów policji i prokuratury oraz uleganie naciskom społecznym przez organ orzekający. Ciekawe i przynoszące odmienne wnioski okazały się badania australijskie. Tutaj istotnym źródłem pomyłek były błędy biegłych, presja społeczeństwa i sugestia mediów.

W Polsce brakuje badań dotyczących przyczyn pomyłek sądowych i nie jest znana faktyczna liczba niesłusznych skazań. CBOS podaje, że według respondentów, winna jest zła kondycja wymiaru sprawiedliwości. Wiadomo natomiast, na podstawie prowadzonej przez Prokuraturę Generalną ewidencji spraw o odszkodowania za niesłuszne skazanie i tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie, że ofiarom niesłusznych wyroków udaje się wywalczyć rekompensatę pieniężną. W 2015 roku Skarb Państwa wypłacił łącznie z tego tytułu ponad 16 mln zł, a w kolejnych latach kwoty te wynosiły od 19 do 27 mln zł. Rok 2021 pewnie będzie rekordowy, gdyż sama tylko rekompensata pieniężna za niesłuszne skazanie Tomasza Komendy wyniosła prawie 13 mln zł. Niestety, wobec braku informacji na temat faktycznej liczby pomyłek sądowych, trudno określić czy kwoty przyznanych odszkodowań i zadośćuczynienia są duże.

Odszkodowania i zadośćuczynienia mogą mieć związek z tym, że efektywność prokuratorów jest oceniana na podstawie statystyki zamkniętych spraw. Dodatkowo presja społeczna, zwierzchników, medialna, a niekiedy i polityczna sprawia, że oczekuje się szybkiego zakończenia sprawy i koniecznie z wynikiem pozytywnym dla prokuratury. Pomija się więc istotne wątki, a to wpływa na ocenę materiału dowodowego przez sąd. Byle tylko zaraportować domniemany sukces ujęty w statystyce.

Temat przyczyn pomyłek sądowych powraca przy okazji wyroków uniewinniających, którym media nadają rozgłos. W marcu 2018 roku Rzecznik Praw Obywatelskich wydał oświadczenie w głośnej sprawie uniewinnienia Tomasza Komendy. Przedstawił, na podstawie analizy tej sprawy, błędy popełnione w trakcie postępowania, które powinny być wzięte pod uwagę przy opracowywaniu instytucjonalnych rozwiązań.

Bez należytej staranności

Według Rzecznika Praw Obywatelskich, do pomyłek sądowych może przyczyniać się niewłaściwie przeprowadzane okazanie. Sądy uznają taki dowód za wiarygodny, pomimo zgłaszanych zastrzeżeń. Błędy mogą tutaj wynikać z tego, że podejrzanego nieformalnie pokazuje się świadkowi lub sugeruje mu, że wśród okazanych jest sprawca. Jednocześnie nie bada się czy świadek ma fizyczne i psychiczne zdolności do dokonywania jakichkolwiek spostrzeżeń.

Także badania DNA mogą spowodować pomyłkę, ze względu na ryzyko zanieczyszczenia materiału obcym DNA przy jego obróbce i analizie. To ma dalsze następstwa w opiniach sporządzanych przez biegłych. Zdarzało się, że po skazaniu, sąd drugiej instancji uniewinnił daną osobę po ponownym zbadaniu próbek DNA. Niekiedy biegły wykracza też poza swoją funkcję i przejmuje rolę sądu wypowiadając się w swoich opiniach w kwestii winy. Narusza tym zasadę bezstronności i obowiązku sporządzania opinii bez przyjmowania winy oskarżonego, jako punktu wyjściowego.

Wymuszanie zeznań wpływa też na szybkość i jakość postępowania. W sprawie Tomasza Komendy działania policji spowodowały, że przyznał się on do winy tylko raz, w trakcie jego przesłuchania w 2000 roku. Nigdy tego nie powtórzył i tłumaczył, że wówczas jego zeznania zostały wymuszone na skutek zastraszania i dotkliwego pobicia przez policję. Sygnały dotyczące nadużywania siły i znęcania się nad zatrzymanymi co jakiś czas docierają do opinii publicznej przy okazji innych spraw i nie powinny być lekceważone. Ani presja szybkiego zakończenia sprawy, ani żadne inne okoliczności nie mogą uzasadniać stosowania jakiejkolwiek przemocy wobec zatrzymanego.

Prawidłowy przebieg postępowania wymaga też znajomości procedur. Zatrzymany nie zawsze wie, jakie prawa mu przysługują, ale taką wiedzę posiadają adwokaci. Ich obecność powinna być zapewniona każdemu zatrzymanemu. W sprawie Tomasza Komendy zabrakło w początkowej fazie tej profesjonalnej pomocy. Można tylko domniemywać, że gdyby została zapewniona obecność adwokata przy pierwszym przesłuchaniu, nie byłoby wymuszenia przyznania się do winy. Na tym zaś opierało się w głównej mierze późniejsze oskarżenie. Prawo do obrony i do skorzystania z pomocy adwokata przysługuje każdemu podejrzanemu. Obowiązkiem policji jest poinformowanie zatrzymywanej osoby i umożliwienie jej skorzystania z takiej pomocy.

Jaki był udział nacisku politycznego w sprawie Tomasza Komendy i przyczynienie się do pomyłki sądowej? „Gazeta Wyborcza” w dniu 13 listopada 2000 roku przeprowadziła z Lechem Kaczyńskim – wówczas ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w rządzie Jerzego Buzka – wywiad przed postawieniem zarzutów Tomaszowi Komendzie. Padły wówczas z ust ministra słowa, że materiał dowodowy nie pozostawia żadnych wątpliwości. Nie wiadomo czy i w jakim stopniu Lech Kaczyński, znany z nacisków na prokuratorów, miał wpływ na bieg prowadzonego postępowania w tej sprawie. Pewne jest, że Tomasz Komenda, niedługo po wywiadzie Lecha Kaczyńskiego dla „Gazety Wyborczej”, stanął przed sądem i został skazany. Znane też były kierunki działania Lecha Kaczyńskiego, który jako prokurator generalny w latach 2000-2001 chciał zaostrzyć politykę karną i przywrócić karę śmierci. Prokuratura Krajowa zaprzeczyła wszystkiemu i uznała, że informacje podawane przez „Gazetę Wyborczą” są nieprawdziwe.

Wyjaśnianie pomyłek sądowych

W Polsce istnieje instytucja wznowienia postępowania. Jeżeli pojawiają się nowe fakty i dowody, które mogą mieć wpływ na wynik sprawy, a strona nie mogła z nich wcześniej skorzystać, jest możliwość uchylenia wydanego już wyroku. Wydaje się to być jednak niewystarczające w przypadku pomyłek sądowych, bo takie postępowanie ogranicza się do konkretnej sprawy i nie szuka się wówczas błędów ogólnych, systemowych.

Możliwe i wręcz konieczne jest stworzenie instytucji, która kompleksowo, na bazie indywidualnych spraw, opracuje wnioski i rozwiązania generalne. Takie instytucje funkcjonują na przykład w Wielkiej Brytanii czy niektórych stanach USA. Rzecznik Praw Obywatelskich zaproponował powołanie komisji niewinności, niezależnej od władz publicznych, złożonej z przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i organizacji pozarządowych pomagających ofiarom przestępstw. Badałaby ona wyłącznie sprawy osób żyjących, zajmowała się tylko zbrodniami i ograniczała do kwestii winy. Opinia komisji nie powinna być wiążąca dla sądu, który rozpatruje wznowienie postępowania.

W idealnym świecie takie komisje nie powinny istnieć. Każda rozpatrywana przez nie sprawa będzie niosła ze sobą jakąś niewyobrażalną tragedię ludzką. Błędów popełnianych przez ludzi nie da się wyeliminować, ale istnienie niezależnego wymiaru sprawiedliwości, wolnego od wszelkich nacisków i presji statystyk, pomogłoby w ich systemowym ograniczeniu. Taki wymiar sprawiedliwości pozwoliłby jego przedstawicielom, we właściwym czasie i przy wykorzystaniu wszelkich niezbędnych środków, prowadzić postępowanie, osądzić faktycznego sprawcę i uczynić zadość sprawiedliwości.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 03/2021